Usłyszałeś? Napisz! uslyszane@gmail.com Tribute to www.overheardinnewyork.com
RSS
wtorek, 22 września 2015
Bareizmy wiecznie żywe

Wczoraj w mięsnym (zakłady łukowskie) w centrum:
Mój tata: - A dlaczego nie ma indyka?
Pani: - A jaki dziś jest dzień?
Tata: - Poniedziałek.
Pani: A co jest zawsze w poniedziałki?
Tata: ?
Pani: BRAK INDYKA. Pan przyjdzie jutro...

przygody taty przysłała Ania W.

 

09:15, annelise
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 maja 2013
Pan Hilary
Ulica Nowowiejska, rozmowa ojca z synkiem:
- Tato, a czemu się tak strasznie patrzyłeś na tamtą panią?
- Wiesz, synku, ja niewyraźnie widzę, chciałem sprawdzić, czy to nie jest czasem mama...
18:24, annelise
Link Komentarze (1) »
niedziela, 21 sierpnia 2011
O, po( )twarzy
Sklep Yves Rocher w Krakowie. Sprzedawczyni do dwóch klientek:
- Panie to matka i córka? Wyglądają panie jak siostry!
Młodsza z klientek do starszej, po opuszczeniu sklepu:
- Mamo, ta pani cię obraziła. Śmiała się z twojego wzrostu!
11:57, annelise
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 czerwca 2011
Na białym koniu?
Ulica Chmielna, uliczny grajek do przechodzącej dziewczyny:
- Sama? A gdzie twój rycerz?
22:26, annelise
Link Komentarze (3) »
niedziela, 13 lutego 2011
art&business
Szatnia w Muzeum Narodowym. Wieszaki są ruchome i działają na zasadzie taśmociągu. Pan szatniarz pokrzykuje do pani szatniarki:
- Pani Jadziu, proszę przewinąć do 1000!
I tłumaczy oczekującym na kurtki:
- Teraz to tu mamy Amerykę! Trzeba czekać, choć nie ma na co. Wcześniej tak nie było!
Jeden z oczekujących: - A nowe kierownictwo wie, że system się nie sprawdził?
Szatniarz: - Wie, wie, ale to przez to poprzednie! Mamy tu już jednego chętnego kupca, do masarni kurczaków chce zabrać...
15:36, annelise
Link Dodaj komentarz »
Usłyszałeś?
15:33, annelise
Link Dodaj komentarz »
teatr życia codziennego
Teatr Ochoty, impreza "bankiet w swetrze", zbliża się godzina 1:30. Konferansjerkę przez całą noc robi Teatr Klancyk, zagrzewając publiczność do tańca i zwracając się do kolejnych 'grup':
- Zapraszamy do tańca wszystkich, którzy już 2 godziny temu upatrzyli sobie tu kogoś, a teraz mają już pewność, że nic z tego nie będzie!
- Nie ma co ukrywać, że już późno! Ale nie oszukujmy się, jutro i tak spędzicie cały dzień oglądając seriale na komputerze.
02:46, annelise
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 stycznia 2011
czyn to jednak nie dzieło
Plac Zbawiciela. Jedna staruszka do drugiej:
- Bo ty zawsze jesteś skłonna do rękoczynu...
20:38, annelise
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 stycznia 2011
U dziewczyn też wierci? (A u dziewic?)
Pociąg na trasie Lublin-Warszawa, rozmawiają studenci AWF-u:
- Poznasz jeszcze wiele dziewczyn.
- No, ale jest taki robak z tylu głowy, co wierci, że dziewczyna to
musi być dziewica.
11:23, annelise
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 grudnia 2010
obsługa się nie przejmuje, bo napiwek automatycznie doliczany do rachunku


Zresztą nie tylko napiwek automatycznie doliczają...

Nie polecam nikomu. Niestety.
01:04, annelise
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 grudnia 2010
Usłyszałeś?
11:22, annelise
Link Dodaj komentarz »
z cyklu: sekrety życia biurw
Urząd Paszportowy.
Urzędniczka: - Ale tutaj brakuje jeszcze kilku dokumentów.
Petent: - Jak to? Dzwoniłem do państwa w tym tygodniu i mi powiedziano, że nic więcej nie będzie potrzebne.
Urzędniczka: - Na pewno pan do nas nie dzwonił, bo u nas się nie odbiera telefonów.

usłyszała: Drina
11:22, annelise
Link Komentarze (1) »
niedziela, 05 grudnia 2010
pan przygnieciony mapą

Ze stacji metro Ratusz wychodzi dwóch nastolatków z koleżanką. 

Mijając pomnik Stefana Starzyńskiego dziewczyna pyta: - Kim był ten człowiek?

Kolega odpowiada: - No nie wiem, ale na pomniku jest mapa, więc może człowiekiem, który rysował mapy.

Dziewczyna: - Acha.

Drugi kolega, oburzony: - No co ty, przecież to Starzyński, prezydent Warszawy, którego Niemcy zabili podczas wojny.

Dziewczyna: - Ale za co? Za to, że rysował mapy?


usłyszała i podsunęła tytuł: lidokaina

12:18, annelise
Link Dodaj komentarz »
Usłyszałeś?
00:16, annelise
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 grudnia 2010
niezimowa
Zapchany pociąg Kolei Mazowieckich do Sochaczewa.
Pani: - Oj, przepraszam.
Pan: - Ależ śmiało, niech się pani przytula!
Pani: - Ale przecież sam pan przed chwilą mówił, że ma żonę.
Pan: - Żona, oj tam żona... jaka ona tam żona...Dopiero od dwóch miesięcy, to co to za żona?

Usłyszała: Oki
16:25, annelise
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 listopada 2010
bez pary?
Zakopany w śniegu tramwaj nr 9 rusza w ślimaczym tempie spod Centralnego. W tramwaju nastolatka plotkuje z kolegą przez telefon o koleżance:
- Wiesz, ona jest jak rękawiczka na wietrze!
19:21, annelise
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 listopada 2010
nie po tobie ;)
Rozmowa córki z ojcem:
- Zobacz, tato! Kupiłam sobie kolorowe szkła i teraz mam niebieskie oczy.
- No rzeczywiście... A jakie masz normalnie?
20:00, annelise
Link Dodaj komentarz »
Usłyszałeś?
01:50, annelise
Link Dodaj komentarz »
Procent prawdy tym jest.
Silent disco w dawnej restauracji Sofia, rozmawia gość z barmanem:
- Wie pan, strasznie fajna ta impreza! 
- Zgadzam się.
- I tańczą wszyscy... Nawet alkoholu nie trzeba!
- No bez przesady!


(przecież wiadomo, po co piwo:
)
01:50, annelise
Link Komentarze (1) »
niedziela, 14 listopada 2010
Nekrofil = bibliofil

Biblioteka we Wrocławiu.
 
Czytelnik: - Gdzie znajdę Wojaczka?
Bibliotekarz: - Generalnie to w grobie, ale na drugim regale też może będzie.

Usłyszała: Czytelniczka bloga

10:15, annelise
Link Komentarze (2) »
wtorek, 09 listopada 2010
morze to ocean
Sklep rybny na południu Polski.

Klientka: - Poproszę kilogram dorsza... [Pan obsługujący nurkuje rękoma w zamrażarce] A ten dorsz tu u pana to jest bałtycki, czy norweski ?
Pan obsługujacy: - Oce-aniczny.
13:33, annelise
Link Komentarze (1) »
piątek, 05 listopada 2010
Usłyszałeś?
20:58, annelise
Link Dodaj komentarz »
wow.
501 w okolicach Dworca Centralnego. Rozmawia starsza pani ze starszym panem:
- A kiedy wcześniej byłeś w Warszawie?
- Wcześniej to zawsze przejazdem. Bo żeby tak pozwiedzać to w '52, a potem w '59, w drodze na Mazury...
20:58, annelise
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 listopada 2010
Gdybym nie siedziała na fotelu, bym nie uwierzyła
Gabinet dentystyczny. Z poczekalni dobiegają głosy recepcjonistki i pacjenta:
- Pan to zabiera!
- Nie!
- Ja tego nie chcę!
- Ja tego nie wezmę!
- Proszę się nie wygłupiać, panie Robercie!
- Nie wezmę tego!
Trzask drzwi.
Po chwili:
- Panie doktorze, pacjent zostawił na biurku siedem stów*.

*By uchronić dentystę przed podejrzeniami o korupcję - pieniądze poszły na zaliczkę za przyszłe leczenie. A pacjent próbował w ten sposób złagodzić wyrzuty sumienia, że ciągle nie stawia się na wizyty. 
23:49, annelise
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 października 2010
z cyklu pick up line: na ulotkę
Podziemia przy metrze Centrum, w tłumie przechodniów stoi chłopak i wręcza ulotki. Mijająca go dziewczyna:
- Nie, dzięki.
- To może jutro?
21:45, annelise
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29